Na początek prześledźmy kilka kluczowych aspektów gry. Gra MMO LOCO nawiązuje do stylu Aeon of Strife, który jest nieskomplikowany i który zaraz objaśnię. Wyobraźcie sobie mapę z Warcrafta III z dwiema bazami po obu stronach i trzema długimi ścieżkami, które je łączą. W każdej z baz mamy inne struktury - niektóre z nich leczą kiedy staniesz odpowiednio blisko, inne odpowiedzialne są za sprzedawanie itemów, które można łączyć razem w celu stworzenia jeszcze potężniejszych przedmiotów. Ścieżki znajdują się w jednej linii z wieżami obronnymi, które atakują, kiedy się zbliżysz. A teraz wyobraźcie sobie, że gra właśnie się zaczęła. Musisz wybrać herosa z długiej listy postaci, z których każda ma swój niepowtarzalny styl gry, słabe i mocne strony. Wybierasz postać i pojawiasz się w bazie. Małe grupki postaci NPC pilnują ścieżek, czekając na oddziały twojego przeciwnika,a twoim zadaniem jest im pomóc. Zabijasz wrogów NPC, niszczysz wieże, po zdobyciu kolejnego poziomu zdobywasz nowe umiejętności, kupujesz nowe itemy, zabijasz herosów wroga, niszczysz jego bazę i wygrywasz grę. Albo na odwrót. W ten właśnie sposób gra się w Heroes of Newereth, DotA i LOCO.
Normalnie surowo skrytykowałbym grę za to, że przypomina inną, jednak w dzisiejszych czasach jest to norma. Już nie tworzysz, tylko ulepszasz, dodajesz lub zmieniasz i osobiście uważam to za niesmaczne. Na szczęście, chociaż LOCO mocno trzyma się konceptu Aeon of Strife, możliwość grania w third-person całkowicie zmienia całość. To czyni grę unikalną. No, prawie. Savage 2 jest pod tym wględem dość podobna.
A zatem przyjrzyjmy się grze LOCO bliżej. Na początek rzuca się w oczy, że gra nie miała zbyt wysokiego budżetu. Graficznie brakuje jej szlifu 'gier nowej generacji', którego moglibyśmy się spodziewać. Najwyższy czas, żeby twórcy darmowych gier MMO zaczęli sobie uświadamiać, że silniki, wyglądające jak z 2002 roku, nie są opcją, która ma szanse powodzenia w nowych tytułach. Środowisko jest toporne, roślinność jest dwuwymiarowa, a modele postaci wyglądają jak zrobione z plastiku. Nie do przyjęcia w grze z 2010 roku. Ani trochę.
Na początku gry możesz wybrać jednego z 12 herosów. Każdy z nich jest całkowicie inny i prezentuje odmienny styl gry. Wszyscy jednak są fajni i wyglądają jak żywcem wyjęci z anime. Tak naprawdę postaci jest więcej, ale aby je odblokować, musisz wygrać kilka gier i zarobić trochę kasy, bądź też kupić ją w sklepie.
Skoro dokonaliśmy wyboru, czas przyjrzeć się zasadom gry.
Tutorial w LOCO jest znakomity. Omawia każdy szczegół, od ruchów podstawowych, walki i skillów, aż po zasady gry i tworzenie itemów. I robi to szybko i tylko z niewielkimi błędami w angielskiej gramatyce. Jest także w całości mówiony, co jest miłe. Kończy się rozgrywką treningową przeciwko AI, dzięki czemu masz pewność, że do rozpoczęcia właściwej gry jesteś solidnie przygotowany. Otrzymujesz pomoc także już po rozpoczęciu gry. Jeśli wybierzesz tę opcję, komputer sam automatycznie wybierze twoje skille i zakupi dla ciebie przedmioty, więc podczas kilku pierwszych rozgrywek będziesz mógł skupić się na walce i sposobie gry. Nieźle, co?
Znasz już podstawy. Oczywiście jest jeszcze cała masa innych rzeczy, takich jak dodatkowe tryby gry, szczegóły dotyczące systemu lobby i sklep, ale jeśli potrzebujesz ich omówienia, oznacza to, że zbyt mało grasz w gry MMO ;). Wspomnę jeszcze tylko o levellingu. otóż grę rozpoczynasz na poziomie 1. W trakcie gry zdobywasz kolejne poziomy, skille, umierasz, a potem wracasz na poziom 1. Jeśli chodzi o bronie i zbroję, możliwość ich wyekwipowania zależy od poziomu skillów. Nowe itemy zdobywasz wygrywając gry i licytując złoto, bądź kupując je w sklepie. Nowe przedmioty nieco pomagają w rozwoju postaci i sprawiają, że wyglądasz lepiej.
Podsumowując, gra MMO LOCO jest z pewnością warta wypróbowania - nie masz nic do stracenia, a do zyskania są godziny spędzone na dobrej zabawie!
Copyright 2010 - MMOGry.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz